poniedziałek, 18 marca 2013

Smash.!

Smash the world by colour - jaki to ma sens.? Pierwotnie chciałam nazwać blog Smash In Head, czyli po prostu miazga w głowie, ale nazwa była zajęta. ; p Ostatecznie przez modę 'Miażdżymy świat kolorem'. Może róż, może fiolet, pomarańcz, granat, może nawet i żółty - liczy się neon, który z niego bije i po kolei wszystkimi kolorami tęczy, jak w piosence Breathe Caroliny - Edge of Heaven, zabija świat z podziałami na uderzenia i powstrzymania. Jakby wielka tubka farby nagle się wylała, tworząc tęczę i spychając świat z krawędzi nieba. Jeszcze jeden raz, coraz to mocniejszymi falami. Przykry efekt... jednak nie poddawajmy się - zacznijmy od nowa.! Coraz mocniej i mocniej, spychając zniszczoną do końca faunę, zostawiając bliskich odchodzimy... na długo. Nie wiedziałam, że to potrwa tak długo, że będą takie skutki.  Nie dajmy po sobie poznać, że coś nas to obchodzi. Zostawmy resztę padołu i wyrzućmy ostatnie wieńce, do strumienia, na przełęczy życia...
Ostatecznie o to mi chodziło, zakładając bloga - wyrazić mój własny sposób na koniec świata. Po co komu mitologia i Biblia, skoro jest tyle ludzi, którzy mają wiele pomysłów. Koniec świata nastąpi, kiedy wielka tubka farby wyleje się na Ziemię, tworząc wielką falę płynnej tęczy i kolorów. Zmiażdży ludzkość i to wszystko. Nie tylko o modę mi chodzi. Czy to nie dziwne, że zaczęłam pisać o znaczeniu kolorów w modzie, a skończyłam, na dość spontanicznej hipotezie końca świata.? Wieem, czasem sama siebie przerażam. ; ]
 Nie jestem tylko tak zwaną 'Modnisią', a także człowiekiem, który ma udziały w własnej wyobraźni i uwielbia się tym dzielić z innymi. ; ] Więc Smash the world by colour - nie dajmy po sobie poznać słabości i żyjmy dalej. Żyjmy chwilą, bez decyzji i trudności. Bądźmy po prostu sobą i tak tez się ubierajmy. ; ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz